Spotkanie wypadło raczej policyjnie niż sentymentalnie z matką ziemią rodzinną Potem miałem jeszcze parę przykrości więc postanowiłem uciec z Warszawy i zaszyć się w lasach nad jeziorami razem z planem Paryża i albumem szkoły sieneńskiej (Zbigniew Herbert) Przed oknem oliwki a za nimi ogromny krajobraz w dole, aż do morza