?Chcę, żeby moje dzienniki stanowiły jako taką pełnię I mam w nosie opinie, że być może stawiam sobie kapliczkę, bo wiem, że raczej odzieram się ze skóry? ? zapisuje Krystyna Kofta w lutym 1984,
w prowadzonym od kilkunastu lat dzienniku Monografia grzechów, osobiste, notowane na gorąco dzienniki pisarki z lat 1978-1989 to szczery i poruszający zapis codziennego życia i czasów, od których ucieczką bywała właśnie prywatność lub sztuka