Bułhakow opisał świat współczesny szyderczo i bez litości, nie pozostawiając czytelnikom szczególnej nadziei Na pociechę zostawił obietnicę, że rękopisy nie płoną, że człowiek jest, a może raczej bywa  dobry Nawet szatan w Mistrzu i Małgorzacie okazuje się w końcu przyzwoitym facetem